środa, 26 września 2012

Fuck the rules..

Cześć.
Co za piękny dzień był wczoraj, wieczór był uroczy i w ogóle, spotkanie do bierzmowania i takie sprawy. Spotkałam się ze znajomymi i byłam zadowolona. To był wieczór idealny do utopienia telefonu w barszczu czerwonym amino... Tak. Taka zdolna potrafię być wyłącznie ja. Wujek chce go rozebrać, wyczyścić w wodzie destylowanej i może go wskrzesi ;)
Takie tam fazy z Agatką na lekcjach, spotkałam osobę, która ma takie fazy co ja! O tak! Ogółem muszę stwierdzić że e-dziennik to czyste zło. Dałam usprawiedliwienie tydzień temu, ale gdzie tam kurwa. Nieusprawiedliwione..
Wali mnie to wszystko, zasypują mnie kartkówkami, sprawdzianami i w ogóle wszystkim .. DOSYĆ MAM!
Mówię Ci pa ; >
J.

sobota, 22 września 2012

nie wiem jaki tytul.

Cześć!
Dzisiaj się Wam tylko pochwalę, bo nie mam o czym pisać więc nie będę mówić o niczym.
Mam wspaniałego przyjaciela, takiego jedynego na milion. Bo tylko on potrafi oglądać ciuchy przez 2 godziny, komentować razem ze mną filmy w taki sposób, że leżymy ze śmiechu zamiast oglądać i robić takie niezaplanowane wypady po to żeby obejrzeć ciuchy i który nie chce iść ze mną na kawę bo nie i który każe sobie wiązać szalik, chociaż wie, że tego nie umiem i który nie chce przymierzyć kapelusza, choć chce go dostać na gwiazdkę. Taki tam jedyny taki : > Dzięki za ten dzień :)
A dla Ciebie, który/a to czyta wielkie buziaki za to, że tu jesteś.
J.

piątek, 21 września 2012

Destiny is for a loosers


Cześć :) Miało być wczoraj, ale nie wyszło.
Jak było na Coldplayu? Było swietnie, cudownie, magicznie i w ogóle nie da się opisać tego słowami. Zacznę od tego, że jestem wielką szczęściarą bo weszłam na koncert nie będąc nawet ich fanką, podczas kiedy fani nie mieli biletów. Weszłam nie będąc nią ale wyszłam zakochana w ich muzyce. Dziękuję Ci Marcelinko za to, że mi ich pokazałaś i za to że zabrałaś mnie na koncert :) 
Weszłyśmy gdzieś koło 18 na nasz warszawski Stadion Narodowy gdzie pani ochroniarz poinstruowała nas jak zejść na płytę (tak frajerzy z trybun, byłam na płycie!) Mogę Wam powiedzieć jeszcze, że to co tam się działo było niesamowite. Świecące opaski, confetti, balony, śpiew, muzyka, skakanie, fajni ludzie ... magiczne chwile, których nie zapomnę nigdy.. Wykonali nawet Princess of China, Rihanna poleciała z playbacku. Niesamowite bylo to, że ludzie, których nie znasz zachowywali się jak starzy znajomi. Tak w ogóle to pozdrowienia dla dużego pana, który dobrze tańczy, niskiej pani od skakania i tej nieziemsko pięknej pary, ładnego chłopaka i ślicznej dziewczyny, której krew z nosa się lała :D TAK KURNA NAWET KREW SIĘ LAŁA!
Miałyśmy problem z wyjściem bo ochrona jest pojebana.. Najbardziej satysfakcjonujące słowa mojego życia to 'Fuck you, bitch' wykrzyczane w twarz pani ochroniarz. Tak. To było piękne. Jeżeli masz jakieś pytanie, to dawaj w komentarzu albo na twitterze <mój twitter> .
Jestem na jutro umówiona a muszę się wyspać i ogarnąć, więc skończę tą notkę takimi ładnymi zdaniami:
Destiny is for a loosers. It's just a stupid excuse to wait for things to happen instead of making them happen!
Dobranoc.
J

wtorek, 18 września 2012

So what?

Cześć! Jeśli to czytasz to prawdopodobnie wróciłeś/aś po poprzedniej notce. Chwała Ci za to. Taka naszła mnie myśl, że osoby w moim wieku na okrągło słyszą słowa:
'Jak dorośniesz, zrozumiesz'
'Jesteś za młody'
'Za mało masz lat'

Czy wiek zawsze musi decydować o naszej inteligencji i dojrzałości? Otóż nie. Sama nie uważam się za osobę dorosłą, całkowicie odpowiedzialną tudzież poważną jak na swój wiek, nie. Sądzę jednak, że każdy z nas nawet jeżeli nie przekroczył magicznej bariery wieku, ma prawo do wyrażenia swojej opinii. Jesteśmy młodsi, co z tego? Potrafimy jednak zrozumieć pewne rzeczy na tyle dobrze, że można nam o nich spokojnie mówić. Takie tam głupoty mi wychodzą po rozmowie ze znajomym, który uważa że jeżeli jest 2 lata starszy to jest niesamowicie mądry. Dba o zdrowie i te rzeczy.. Mówi mi to kurwa osoba, która jeszcze 3 miesiące temu skakała od pubu, do klubu ewentualnie odwrotnie, z piwem w prawej dłoni i papierosem w lewej.. No wybaczcie, ale żadna mądra wypowiedź o antyoksydantach w zielonej herbacie nie jest w stanie pokazać mi mądrości tego człowieka. Okej. Opamiętał się, ogarnął i tak dalej ale jakim prawem mówi mi co mam robić, skoro on, 2 lata starszy robił o wiele gorsze rzeczy. Ja nie palę, nie piję i nic nie biorę. I wiesz co? Jest mi z tym bardzo dobrze i nie zamierzam być tak 'mądra' jak mój kolega. Dlatego odpieprzcie się od nas bo jesteśmy często na tym samym poziomie co wszyscy starsi od nas koledzy.. Żegnam Was buziakami, jutro obiecuję relację z koncertu Coldplay'a.
J.

Who cares? Nobody, lol.

Cześć. Jestem J. Powinno Ci to na chwilę obecną wystarczyć. W sumie to nie wiem po co i dlaczego założyłam tego bloga ale jeżeli to czytasz to licz się z tym, że nie znajdziesz tu samych różowych historii bo nasz świat nie jest różowy. Jest w wielu barwach, od bieli, radosnych zieleni i innych ciepłych barw po smutne, melancholijne szarości. Tak jak i Ty, drogi czytelniku mam swoje tajemnice, małe i większe, poważne i te błahe. Niektórymi się z Wami podzielę, inne zachowam dla siebie.
Teraz trochę więcej o mnie. Czym się zajmuję? Na pierwszym miejscu wpiszę słowa: uczę się. Z góry mogę Ci powiedzieć, że żadna ze mnie poetka, nie umiem używać pięknego języka ani nie potrafię pisać, ale treść jest ważniejsza niż styl, prawda? Co jeszcze robię? Lubię muzykę, uczę się gry na gitarze, niedługo zacznę grę na fortepianie no i śpiewam. Może kiedyś podzielę się z Tobą tym co tworzę lub utworami, których covery zrobiłam bądź zrobię, ale to nie jest ten czas mój czytelniku. Kim są moi przyjaciele? Może i są zwyczajnymi ludźmi, ale dla mnie są jak brylanty. Gdyby nie fakt, że brylanty występują w przyrodzie tylko w jednym kolorze (jeżeli takim mianem można określić bezbarwność) powiedziałabym, że różnią się właśnie barwami. Są jak moja własna tęcza, która lśni na niebie wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebuję. Na chwilę obecną tyle o mnie.
Mam nadzieję, że zachęciłam Cię do dalszej lektury mojego bloga i kiedyś jeszcze tu wpadniesz, jeżeli tak to do zobaczenia.
J.