Hej :)
Mam nadzieję, że jesteś w dobrym nastroju na dzisiejszą imprezę, a jeżeli siedzisz w domu, to masz zapas dobrych filmów, za wielką koszulkę, jakieś legginsy i grube skarpety, no i szlafrok. O ruskim szampanie nie zapominając oczywiście.
Mam nadzieję, szczerą nadzieję, że wstanę po dzisiejszej nocy i nie zarzygają Agacie domu, bo w końcu pomagam jej sprzątać.
Co mi pozostaje? Życzyć Ci pięknego sylwestra, cudownej zabawy no i najlepszego roku w Twoim życiu!
Podsumowując ten rok
- poznałam cudownych i wspaniałych ludzi
- spędziłam kilka przepłakanych nocy
- a także tych śmiejących się i płaczących ze śmiechu
- ludzie, których poznałam na Twitterze mieszkają zdecydowanie za daleko a zwłaszcza ci, których chciałabym kiedyś spotkać
- to był pojebany rok.
Chciałabym też podziękować Marcelinie (@HotSexWithHoran), Damianowi (@dtomaszewski92), Monice (@MonikaaMarshall) no i mojemu potworzastemu bratu, którego bardzo, bardzo kocham, tak, chodzi o Ciebie Michasiu (@eyeofvampire) za to, że ubarwili mi ten rok na twitterze, za wszystkie zboczone, nieogarnięte rozmowy <3 Kocham Was za to niesamowicie!
Jeszcze raz miłej zabawy,
Trzymaj się ciepło,
J.
From now we are enemies You and I ..
poniedziałek, 31 grudnia 2012
czwartek, 27 grudnia 2012
nothing.
Pomyślałam, że może coś napiszę.
Nie wiem co, nie wiem na jaki temat, po prostu zwyczajne 'coś'.
Przeżyłam święta, sztuczne życzenia, uśmiechy i udawanie, że to wszystko sprawia mi przyjemność. Ja wiem, że przesadzam, ale mam prawo odczuwać to w ten sposób. Mam wrażenie, że tak naprawdę nikt mnie nie potrzebuje, że jestem tylko nieobowiązkową dekoracją. Też tak masz, że nie wiesz czasami kim jesteś i dla kogo tu jesteś? Bo ja się czuję tak właśnie w tej chwili. Zagubiona. A moi przyjaciele? Wcale mi w tym nie pomagają, każą wybierać. Powiesz mi, jak można wybrać między dwiema osobami, za które oddałabyś lub oddałbyś każdą część siebie? W tej sytuacji wybór jest po prostu niemożliwy. Nie można przecież wybrać osoby, którą kocha się mocniej. Jedna niepozorna wiadomość potrafi zepsuć cały dzień. Staję się aspołeczna, w najlepszym przypadku selektywnie społeczna.
To co, nakładasz ze mną maskę uśmiechu?
J.
Nie wiem co, nie wiem na jaki temat, po prostu zwyczajne 'coś'.
Przeżyłam święta, sztuczne życzenia, uśmiechy i udawanie, że to wszystko sprawia mi przyjemność. Ja wiem, że przesadzam, ale mam prawo odczuwać to w ten sposób. Mam wrażenie, że tak naprawdę nikt mnie nie potrzebuje, że jestem tylko nieobowiązkową dekoracją. Też tak masz, że nie wiesz czasami kim jesteś i dla kogo tu jesteś? Bo ja się czuję tak właśnie w tej chwili. Zagubiona. A moi przyjaciele? Wcale mi w tym nie pomagają, każą wybierać. Powiesz mi, jak można wybrać między dwiema osobami, za które oddałabyś lub oddałbyś każdą część siebie? W tej sytuacji wybór jest po prostu niemożliwy. Nie można przecież wybrać osoby, którą kocha się mocniej. Jedna niepozorna wiadomość potrafi zepsuć cały dzień. Staję się aspołeczna, w najlepszym przypadku selektywnie społeczna.
To co, nakładasz ze mną maskę uśmiechu?
J.
niedziela, 28 października 2012
tonight, demon came to my head
Cześć,
Minął już prawie cały październik..Zawalona kartkówkami, sprawdzianami i innym gównem, do którego jestem regularnie zmuszana. Szkoła muzyczna, konkurs z geografii, to wszystko sprawia, że ja już totalnie nie ogarniam. Chciałabym się cofnąć do wieku lat 6, gdzie jedynym zmartwieniem było to czy zdążę wyjść na dwór do koleżanek oraz to, co będzie dzisiaj wieczorynką :) Ja wiem, że i tak nikt tego nie czyta, ale co z tego. Jak to jeden z bardziej lubianych przeze mnie utworów mówi: So fucking what?!
Jutro geografia i matma.. uwielbiam to, że mimo tego, że cały weekend miałam się uczyć robiłam miliony innych rzeczy. Na przykład obejrzałam 5 filmów, sprzątałam pokój, uczyłam się na gitarę .. Wszystko, byle się nie uczyć. Ciekawe jak długo.. :)
Nie mam czasu na nic, ale znajduję czas na wszystko. Jak to się dzieje? Masz może jakąś niezawodną teorię, bo moje się skończyły. W tym tygodniu muszę jeszcze napisać sprawdzian z kształcenia słuchu, na którym mnie nie było ... Jakie to szczęście, że ten tydzień roboczy kończy się dla mnie w środę :)
Jeżeli dotrwałeś, bądź dotrwałaś do tego momentu to cieszę się bardzo :)
Optymistyczny buziak dla Ciebie
Trzymaj się,
J.
Minął już prawie cały październik..Zawalona kartkówkami, sprawdzianami i innym gównem, do którego jestem regularnie zmuszana. Szkoła muzyczna, konkurs z geografii, to wszystko sprawia, że ja już totalnie nie ogarniam. Chciałabym się cofnąć do wieku lat 6, gdzie jedynym zmartwieniem było to czy zdążę wyjść na dwór do koleżanek oraz to, co będzie dzisiaj wieczorynką :) Ja wiem, że i tak nikt tego nie czyta, ale co z tego. Jak to jeden z bardziej lubianych przeze mnie utworów mówi: So fucking what?!
Jutro geografia i matma.. uwielbiam to, że mimo tego, że cały weekend miałam się uczyć robiłam miliony innych rzeczy. Na przykład obejrzałam 5 filmów, sprzątałam pokój, uczyłam się na gitarę .. Wszystko, byle się nie uczyć. Ciekawe jak długo.. :)
Nie mam czasu na nic, ale znajduję czas na wszystko. Jak to się dzieje? Masz może jakąś niezawodną teorię, bo moje się skończyły. W tym tygodniu muszę jeszcze napisać sprawdzian z kształcenia słuchu, na którym mnie nie było ... Jakie to szczęście, że ten tydzień roboczy kończy się dla mnie w środę :)
Jeżeli dotrwałeś, bądź dotrwałaś do tego momentu to cieszę się bardzo :)
Optymistyczny buziak dla Ciebie
Trzymaj się,
J.
środa, 3 października 2012
Kill me now, do it fast
Mam dość pierdolonych hipsterów, wkurwiają mnie wypindrowane nastolatki przesiadujące w kafejkach, chwalące się co one zrobiły, gdzie pojadą na wakacje, co sobie kupiły za pieniążki rodziców, którzy dają kasę i mają w dupie. W dupie mam głupie, pokemoniaste dziewczynki zmieniające co 5 min. status związku na Facebooku. Polubiłam za to totalnych freaków, osoby które mają w dupie opinie innych i różnych innych odrzutków. Jebać ten cały pierdolony lans..
środa, 26 września 2012
Fuck the rules..
Cześć.
Co za piękny dzień był wczoraj, wieczór był uroczy i w ogóle, spotkanie do bierzmowania i takie sprawy. Spotkałam się ze znajomymi i byłam zadowolona. To był wieczór idealny do utopienia telefonu w barszczu czerwonym amino... Tak. Taka zdolna potrafię być wyłącznie ja. Wujek chce go rozebrać, wyczyścić w wodzie destylowanej i może go wskrzesi ;)
Takie tam fazy z Agatką na lekcjach, spotkałam osobę, która ma takie fazy co ja! O tak! Ogółem muszę stwierdzić że e-dziennik to czyste zło. Dałam usprawiedliwienie tydzień temu, ale gdzie tam kurwa. Nieusprawiedliwione..
Wali mnie to wszystko, zasypują mnie kartkówkami, sprawdzianami i w ogóle wszystkim .. DOSYĆ MAM!
Mówię Ci pa ; >
J.
Co za piękny dzień był wczoraj, wieczór był uroczy i w ogóle, spotkanie do bierzmowania i takie sprawy. Spotkałam się ze znajomymi i byłam zadowolona. To był wieczór idealny do utopienia telefonu w barszczu czerwonym amino... Tak. Taka zdolna potrafię być wyłącznie ja. Wujek chce go rozebrać, wyczyścić w wodzie destylowanej i może go wskrzesi ;)
Takie tam fazy z Agatką na lekcjach, spotkałam osobę, która ma takie fazy co ja! O tak! Ogółem muszę stwierdzić że e-dziennik to czyste zło. Dałam usprawiedliwienie tydzień temu, ale gdzie tam kurwa. Nieusprawiedliwione..
Wali mnie to wszystko, zasypują mnie kartkówkami, sprawdzianami i w ogóle wszystkim .. DOSYĆ MAM!
Mówię Ci pa ; >
J.
sobota, 22 września 2012
nie wiem jaki tytul.
Cześć!
Dzisiaj się Wam tylko pochwalę, bo nie mam o czym pisać więc nie będę mówić o niczym.
Mam wspaniałego przyjaciela, takiego jedynego na milion. Bo tylko on potrafi oglądać ciuchy przez 2 godziny, komentować razem ze mną filmy w taki sposób, że leżymy ze śmiechu zamiast oglądać i robić takie niezaplanowane wypady po to żeby obejrzeć ciuchy i który nie chce iść ze mną na kawę bo nie i który każe sobie wiązać szalik, chociaż wie, że tego nie umiem i który nie chce przymierzyć kapelusza, choć chce go dostać na gwiazdkę. Taki tam jedyny taki : > Dzięki za ten dzień :)
A dla Ciebie, który/a to czyta wielkie buziaki za to, że tu jesteś.
Mam wspaniałego przyjaciela, takiego jedynego na milion. Bo tylko on potrafi oglądać ciuchy przez 2 godziny, komentować razem ze mną filmy w taki sposób, że leżymy ze śmiechu zamiast oglądać i robić takie niezaplanowane wypady po to żeby obejrzeć ciuchy i który nie chce iść ze mną na kawę bo nie i który każe sobie wiązać szalik, chociaż wie, że tego nie umiem i który nie chce przymierzyć kapelusza, choć chce go dostać na gwiazdkę. Taki tam jedyny taki : > Dzięki za ten dzień :)
A dla Ciebie, który/a to czyta wielkie buziaki za to, że tu jesteś.
J.
piątek, 21 września 2012
Destiny is for a loosers
Cześć :) Miało być wczoraj, ale nie wyszło.
Jak było na Coldplayu? Było swietnie, cudownie, magicznie i w ogóle nie da się opisać tego słowami. Zacznę od tego, że jestem wielką szczęściarą bo weszłam na koncert nie będąc nawet ich fanką, podczas kiedy fani nie mieli biletów. Weszłam nie będąc nią ale wyszłam zakochana w ich muzyce. Dziękuję Ci Marcelinko za to, że mi ich pokazałaś i za to że zabrałaś mnie na koncert :)
Weszłyśmy gdzieś koło 18 na nasz warszawski Stadion Narodowy gdzie pani ochroniarz poinstruowała nas jak zejść na płytę (tak frajerzy z trybun, byłam na płycie!) Mogę Wam powiedzieć jeszcze, że to co tam się działo było niesamowite. Świecące opaski, confetti, balony, śpiew, muzyka, skakanie, fajni ludzie ... magiczne chwile, których nie zapomnę nigdy.. Wykonali nawet Princess of China, Rihanna poleciała z playbacku. Niesamowite bylo to, że ludzie, których nie znasz zachowywali się jak starzy znajomi. Tak w ogóle to pozdrowienia dla dużego pana, który dobrze tańczy, niskiej pani od skakania i tej nieziemsko pięknej pary, ładnego chłopaka i ślicznej dziewczyny, której krew z nosa się lała :D TAK KURNA NAWET KREW SIĘ LAŁA!
Miałyśmy problem z wyjściem bo ochrona jest pojebana.. Najbardziej satysfakcjonujące słowa mojego życia to 'Fuck you, bitch' wykrzyczane w twarz pani ochroniarz. Tak. To było piękne. Jeżeli masz jakieś pytanie, to dawaj w komentarzu albo na twitterze <mój twitter> .
Jestem na jutro umówiona a muszę się wyspać i ogarnąć, więc skończę tą notkę takimi ładnymi zdaniami:
Destiny is for a loosers. It's just a stupid excuse to wait for things to happen instead of making them happen!
Dobranoc.
J
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)